![]() |
|
Najczęściej popełnianym błędem jest stosowanie zbyt dużej lub zbyt małej ilości soli i przypraw. Bardzo często, szczególnie na początku makrobiotycznej praktyki, nadużywa się słonych przypraw takich jak miso, shoyu, sól morska, śliwka umeboshi, umesu i glony. Zdarza się też, że niektórzy w obawie przed nadużyciem tych przypraw w istocie używają ich za mało. Jednak częściej mamy skłonności do nadużywania przypraw. Dzieje się tak dlatego, że chcemy aby potrawy były smaczniejsze albo nie znamy odpowiednich technik. Także wiele osób stosuje błędne założenie, że jeśli coś jest zdrowe to im więcej zjemy, tym lepiej. Z tego powodu dobrze jest uczyć się u osób doświadczonych, które potrafią pokazać odpowiednie techniki i metody przygotowywania zrównoważonych posiłków. Pomaga też gotowanie według przepisów zawartych w makrobiotycznych książkach kucharskich.
Oto najczęściej popełniane błędy: Dodawanie zbyt dużej ilości miso lub shoyu do zup: Zupa miso powinna mieć lekki, odświeżający, średnio słony smak. Michio Kushi używa do jej opisania poetyckeigo określenia: "świeża jak wiosenna bryza". Powinno się wyczuwać smak znajdujących się w niej warzyw, a dno miski powinno być widoczne; poza tym po zjedzeniu zupy nie powinniśmy mieć ochoty na coś do picia lub coś słodkiego. Pamiętaj jednak, że to zupa, a nie herbata. Odpręża nas przed posiłkiem, stymuluje apetyt i system trawienny oraz tworzy dobrej jakości, mocną krew. Naucz się jak przyrządzać wykwintną, delikatną (czasem mocniejszą ale nie słoną) zupę aby w pełni cieszyć się posiłkiem. Nie gotowanie na wolnym ogniu potraw po dodaniu do nich miso, shoyu lub soli morskiej: Miso wymaga gotowania na wolnym ogniu przez 3-4 minuty przed spożyciem, shoyu 5 minut a sól conajmniej 10 minut. Kiedy sól zawarta w przyprawach dobrze rozpuści się w zupie, nie tylko smakuje ona lepiej i łagodniej ale także jest lepiej strawna i bardziej odżywcza. Używanie zbyt dużej ilości glonów w zupach: Stosuj się do przepisów, w których podana jest ilość wakame/kombu. Zupę przyprawiamy za pomocą miso, shoyu lub soli a nie za pomocą glonów. Pamiętaj, że jeden lub dwa listki wakame pływające w misce to odpowiednia ilość (w przeciwieństwie do gęstego mułu z glonów). Średnio używamy jeden 2 cm suszony kawałek na każdy kubek zupy. Zbyt duża ilości posypek lub kiszonek: Róznego rodzaju posypki są ważnym elementem urozmaicającym makrobiotyczne posiłki. Dostarczają witamin, minerałów i poprawiają smak oraz ułatwiają trawienie zbóż i warzyw. Powinny podkreślać ich smak a nie przytłaczać. 1/4 do 1 łyżeczki raz lub dwa razy dziennie jest właściwą ilością dla większości osób. Niektórzy może potrzebują odrobinę więcej, większość najlepiej jeśli będzie zjadała nieco mniej. Najlepiej w tej sprawie skonsultować się z doświadczoną w tej dziedzinie osobą. Dzięki lekcjom gotowania i indywidualnym konsultacjom można dowiedzieć się, które z wielu dodatków są najlepsze dla poszczególnych osób. Aby uzyskać z nich jak największy pożytek używaj ich tyle aby odczuwać jego smak w kilku kęsach a nie sypać wielkich kopców, które pokryją potrawę słonym proszkiem. Pamiętaj, że znajdująca się pod posypką potrawa powinna być w całości widoczn. Podobnie ma się sprawa z kiszonkami: niewielka ilość jest bardzo pomocna. Średnio stosuje się około 1 łyżki kiszonek dziennie. Można jeść w trakcie dowolnego posiłku. Nie nadają się na przekąskę gdyż mogą zwiększać głód, pragnienie a także chęć na słodycze. Pamiętaj także o opłukaniu kiszonek w zimnej wodzie tuż przed jedzeniem. Usuwa się dzięki temu z nich silny słony smak. Podawanie shoyu na stole: Sos sojowy, który często podaje się w japońskich i chińskich restauracjach na stół, tak naprawdę powinno używać się wyłącznie do gotowania. TYlko jesli dobrze wymiesza się z potrawą podczas gotowania na wolnym ogniu, daje wspaniałą słodycz i zapewnia dobre trawienie. Polewanie nim ugotowanego ryżu, makaronu, fasoli czy popcornu lub orzechów sprawi, że będziemy odczuwać sztywność, podenerwowanie i chęć na napoje i słodycze. Glony: Rośliny morskie są wyśmienitym składnikiem naturalnej diety. Nie tylko dostarczają nam potrzebnych minerałów ale także pomagają oczyścić krew, komórki i tkanki sprawiając, że są silne i elastyczne. Jeśli jednak zjemy ich zbyt dużo efekt będzie zupełnie odwrotny: sztywność, brak elastyczności, zmęczenie i chęć na tłuszcz i słodycze. Najlepiej stosować się do ilości podawanej w przepisach i dodawać umiarkowane ilości w ciągu dnia i tygodnia. Uwaga: do gotowania ryżu dodajemy jeden kawalek wielkości znaczka pocztowego kombu zamiast soli aby dodać do ryżu minerałów. Inne dziwne i pomysłowe sposoby nadużywania soli: Spożywanie wody pozostałej po gotowaniu japońskiego makaronu udon i soba może spowodować uczucie napięcia, zatrzymywanie wody i inne objawy spożycia zbyt dużej ilości soli. Wylewaj wodę po gotowaniu makaranów japońskich i opłucz je gdyż zawierają w sobie sól. Używanie soli i kombu jednocześnie do gotowania ryżu to zbyt wiele. Stosuj albo jedno albo drugie. Średnia ilość soli do gotowania ryżu to jedna mała szczypta (tyle ile mieści się w dwóch palcach) na jeden kubek. Smarowanie chleba pastą miso jak masłem. Używaj miso wyłącznie do gotowania i to w umiarkowanych ilościach. Może i smakuje wprost ze słoika, ale w ten sposón nie jest dobrze absorbowane przez organizm i jest zdecydowanie zbyt słone by jeść je w ten sposób. Podjadanie słonych śliwek umeboshi, stosowanie dodatków do już przyprawionej dobrze zupy czyli w ogóle przesadzanie. Jeśli ciągle odczuwasz potrzebę jedzenia czegoś słonego, najlepiej skonsultuj to z doświadczonym nauczycielem makrobiotycznym, aby pomógł stwierdzić jaki rodzaj nierównowagi powoduje ten stan.
Ukryta moc soli Właściwe użycie soli i słonego smaku to jeden z najważniejszych czynników w diecie człowieka, niezależnie od tego czy składa się ze zbóż i warzyw czy z produktów zwierzęcych. Dobrej jakości, nierafinowane minerały są istotą zdolności naszego ciała do tworzenia silnej krwi, kości zębów, systemu nerwowego, tkanek i komórek. Właściwe posługiwanie się solą w gotowaniu zpewnia nie tylko dobrzy smak ale także dobre zdrowie. Nie trzeba się jej obawiać - wystarczy stosować z uwagą.
|